Zdjęcie: Lindsay Ryklief
01/12/2020Tekst: Michał PawlęgaBEZPIECZNIE ŻYJĄC Z HIVWiele osób, które dowiadują się, o swoim zakażeniu HIV postanawia, że nie będą tworzyć żadnej relacji. Dlaczego? Obawiają się, że ktoś mógłby się od nich zakazić. Zdarza się także, że nowo poznana osoba dzieli się informacją o swoim zakażeniu. Wiele osób odczuwa w takiej sytuacji strach, niepewność, zaskoczenie i obawiając się zakażenia rezygnuje z dalszego kontaktu…

Otóż istnieją skuteczne terapie, dzięki którym osoba zakażona w krótkim czasie po ich rozpoczęciu przestaje być zakaźna dla innych. Tak, od osoby żyjącej z HIV, która ma tzw. niewykrywalną wiremię i przyjmuje regularnie leki, NIE MOŻNA SIĘ ZAKAZIĆ. SERIO! Dzięki temu osoby zakażone mogą uprawiać seks, budować relację, jeśli chcą to nawet mieć dzieci i wieść udane życie.

To zjawisko to nazywa się U=U, czyli Undetectable = Untransmittable, a po polsku N=N czyli Niewykrywalny = Niezakaźny. Czasem używana jest też nazwa TaSP, czyli Treatment as Prevention - leczenie jako profilaktyka.

Jak to działa?

Wszystkim ludziom, u których stwierdzono zakażenie HIV, rekomenduje się niezwłoczne rozpoczęcie terapii specjalnymi lekami przeciwwirusowymi. Ograniczają one wirusowi możliwość namnażania się w organizmie. Niedługo po rozpoczęciu takiej terapii liczba wirusów (zwana fachowo wiremią lub ładunkiem wirusowym) znacząco się zmniejsza – nawet o 5000 razy! Jeżeli jest ich tak mało, że nie można sprawdzić ich liczby podczas badania laboratoryjnego, mówimy, że ktoś ma „niewykrywalną wiremię”. Wtedy podczas np. seksu nawet bez zabezpieczenia nie może dojść do zakażenia HIV. No i co ważne, dzięki leczeniu osoba żyjąca z wirusem jest zdrowa, dobrze się czuje i może mieć długie i szczęśliwe życie.

TasP (czyli leczenie jako profilaktyka) chroni tylko przed zakażeniem HIV. Dlatego przy seksie bez zabezpieczenia można być narażonym na infekcje przenoszone drogą płciową, np. kiłę czy rzeżączkę. Dlatego zabezpieczanie się prezerwatywą jest wciąż dobrym pomysłem.Co dokładnie oznacza „niewykrywalna wiremia”?

By sprawdzić, czy leczenie przeciwwirusowe działa, wykonuje się specjalne badanie, określające tzw. wiremię (ładunek wirusowy). Polega ono na „policzeniu” w laboratorium liczby wirusów w 1 mililitrze krwi. Istniejące metody pozwalają określić liczbę wirusów, jeżeli jest ich więcej niż 50 kopii. Jeżeli jest ich mniej – nie można tego zrobić. W takim przypadku mówi się o „niewykrywalnej wiremii”, czyli bardzo, bardzo małej ilości wirusów we krwi.

Czy każda osoba żyjąca z HIV ma „niewykrywalną wiremię”?

Nie, nie każda, choć większość tych, które się leczą - tak. By mieć pewność, że nie można się od kogoś zakazić, muszą być spełnione łącznie dwa warunki. Pierwszym jest tzw. niewykrywalna wiremia potwierdzona w dwóch kolejnych badaniach. Drugim jest regularne i stałe przyjmowanie przepisanych leków przeciwwirusowych. Zaprzestanie, nawet na krótki czas, regularnego przyjmowania leków może prowadzić do wzrostu wiremii i spowodować, że ktoś ponownie stanie się zakaźny.

Zdjęcie: BENJAMIN VNUKCzy to na pewno działa?

Tak, leczenie działa. Na pewno. Potwierdził to szereg niezależnych od siebie badań klinicznych wykonanych w Europie i Ameryce Północnej.

Ile to kosztuje?

W Polsce leczenie jest bezpłatne. Finansuje jest budżet państwa, ale konieczne jest posiadanie ubezpieczenia w NFZ.

O czym jeszcze warto wiedzieć?

Jeżeli ktoś deklaruje, że jego ostatnia wiremia była niewykrywalna i regularnie przyjmuje leki, może, ale nie musi tak być. Dlatego poleganie na TasP (czyli leczeniu jako profilaktyki) poleca się szczególnie osobom, które się dobrze znają, tworzą stałą relację i ufają sobie nawzajem.

TasP (czyli leczenie jako profilaktyka) chroni wyłącznie przed zakażeniem HIV. Nie zapobiega on innym - często bardziej zakaźnym - infekcjom przenoszonym drogą płciową (STI) takim jak: kiła, rzeżączka czy brodawczak (HPV) i wiele innych. Nie chroni także przed niezaplanowaną ciążą. W tych przypadkach skuteczną ochronę zapewnia dobrze znana… prezerwatywa.

Więcej informacji
PODZIEL SIĘ