Czy korzystanie z AI podczas flirtowania jest w porządku?

Czy korzystanie z pomocy AI przy pisaniu do kogoś jest w porządku? Fot. Unsplash

Opublikowano: 3 lutego 2026
Ostatnia aktualizacja: 4 lutego 2026

Miliony ludzi rozmawiają dziś z chatbotami tak, jakby były one najlepszymi przyjaciółmi, partnerami, czy małżonkami. Dla jednych to dystopijna wizja przyszłości, dla innych plaster na tzw. epidemię samotności, a dla kolejnych prawdziwe wybawienie. Czy używanie sztucznej inteligencji w wiadomościach do potencjalnych partnerów romantycznych może poprawić nasze relacje, czy raczej sprawi, że zatracimy umiejętność samodzielnego komunikowania się z innymi?

JAK DZIAŁA AI W APLIKACJACH RANDKOWYCH?

Dziś używamy sztucznej inteligencji do pisania list zakupów, prac zaliczeniowych i CV. AI „pomaga” także wielu z nas w poszukiwaniu miłości: tworzy profile randkowe, ćwiczy z nami flirtowanie, a nawet wchodzi w rolę trenera randkowego. Same aplikacje mają wdrożone funkcje AI. Hinge stosuje narzędzie oparte na AI, które ma zachęcać użytkowników do udzielania lepszych odpowiedzi na pytania profilowe (bez pisania za nich gotowych skryptów). Facebook Dating testuje wirtualnego asystenta pomagającego wymyślać pomysły na randki. Jeszcze dalej poszła aplikacja Volar, uruchomiona pod koniec 2023 roku — umożliwiała ona użytkownikom stworzenie cyfrowych wersji samych siebie, która flirtowała z cyfrowymi odpowiednikami innych osób przed rzeczywistym spotkaniem. Było to coś w rodzaju cyfrowej gry wstępnej: boty prowadziły small talk, zanim „prawdziwi gracze” mięli się spotkać. Volar zamknęła działalność w 2024 roku, co sugeruje, że mimo wszystko ludzie wciąż chcą mieć realny udział w podejmowaniu decyzji randkowych.

CZY PISANIE DO KOGOŚ Z POMOCĄ CHATGPT JEST OK?

Dane pokazują jednak, że korzystanie z AI w randkowaniu szybko się normalizuje. Według ostatniego badania serwisu randkowego Match.com już 26% singli (i niemal połowa osób z generacji Z) przyznało, że korzysta z AI w randkowaniu1 — to ponad czterokrotny wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim. Potwierdzają to inne badania: raport Nortona z 2026 roku pokazuje2, że 6 na 10 użytkowników aplikacji randkowych uważa, że przynajmniej raz rozmawiało z kimś, kto używał AI do pisania wiadomości.

Wielu użytkowników aplikacji randkowych skarży się, że trafiają na osoby, które były bardzo interesujące i elokwentne w wiadomościach tekstowych, ale okazywały się nudne lub zupełnie inne podczas spotkania na żywo.

Pojawia się więc pytanie: jeśli zaczniemy używać AI do flirtowania na aplikacjach randkowych, miłosnych wyznań czy prowadzenia trudnych rozmów z bliskimi, czy nie osłabi to naszych zdolności do prawdziwego kontaktu?

JAKIE MOGĄ BYĆ ZAGROŻENIA KORZYSTANIA Z AI PODCZAS RANDKOWANIA?

– Używanie ChataGPT np. w trakcie randkowania na aplikacjach randkowych może powierzchownie dawać poczucie, że ta komunikacja staje się łatwiejsza. Jednak z czasem może pojawiać się np. lęk przed spotkaniem na żywo z drugą osobą, ponieważ w takich okolicznościach nie będziemy mogli mieć wsparcia AI. To jedynie przykładowa sytuacja i zwrócenie uwagi na potencjalne zagrożenie, jakie może się pojawić, jeśli zaczniemy nadużywać modeli językowych – zauważa psycholożka Laura Klimczak.

Kiedy zaczynasz randkować i konsultować każdą wiadomość z chatem, wchodzisz w tryb zarządzania wizerunkiem, a nie w budowanie relacji. Jest to na pewno wygodne i szybkie rozwiązanie, ale długofalowo psuje zaufanie i Twoją autentyczność przed drugą osobą. Bo czy będziesz używać telefonu na randce z ChatemGPT, aby konsultować każdą odpowiedź?

– Jeżeli korzystalibyśmy z takiego wsparcia przy każdej możliwej okazji, to z czasem może okazywać się, że coraz trudniej będzie nam mówić, czy pisać o tym, co faktycznie czujemy, w pełni samodzielnie – dodaje Laura Klimczak. – Kiedy używamy AI do komunikacji z innymi, nasz przekaz jest wynikiem analizy modelu językowego, a więc jego sedno może być rozmywane, „rozwadniane” i przefiltrowywane. Przez co ostatecznie treść może nie być w pełni zgodna z tym, co faktycznie czujemy, a bardziej z tym, jak „interpretuje nas” sztuczna inteligencja. Warto też tutaj zaznaczyć, że sposób formułowania komunikatów przez modele językowe ma swoją specyfikę, co może odbierać nam naszą indywidualność i naturalną ekspresję w komunikacji.

Czy doszliśmy do momentu, w którym nie będziemy wiedzieć, z kim tak naprawdę rozmawiamy? Z prawdziwą osobą, czy algorytmem? Czy jedyną formą naprawdę wiarygodnego kontaktu będzie rozmowa twarzą w twarz?

A CO, GDY ZAKOCHASZ SIĘ W BOCIE?

Zjawisko emocjonalnego przywiązania do AI nie ogranicza się wyłącznie do randek. Analiza MIT Media Lab dotycząca szybko rosnącej społeczności na Reddicie — r/MyBoyfriendIsAI — pokazała, że romantyczne uczucia wobec chatbotów często pojawiają się nieintencjonalnie3. Ludzie zaczynają korzystać z AI w celach praktycznych, takich jak pomoc w pisaniu czy rozwiązywaniu problemów, a z czasem rozmowy przeradzają się w coś więcej. Pojawiają się czułe określenia zarezerwowane wcześniej dla chłopaków/dziewczyn, wiadomości na dobranoc, a nawet żałoba, gdy aktualizacja systemu sprawia, że osobowość chatbota się zmienia.

Są użytkownicy, którzy wolą być z własnym wygenerowanym awatarem i nie czują potrzeby bycia z drugim prawdziwym człowiekiem. To współczesna realizacja wizji z filmu „Her”, w której fascynacja błyskotliwą Samanthą wygrywa z trudną rzeczywistością. Taki wybór to ucieczka w relację, która nigdy nie stanie się w pełni prawdziwa. Wybierając cyfrowy portret zamiast żywej osoby, koniec końców fundujemy sobie samotność.

Ale to temat na inną historię, o której możesz poczytać tutaj >>

CZY AUTENTYCZNOŚĆ W CZASACH AI JEST JESZCZE MOŻLIWA?

Korzystanie z AI w randkowaniu może odzwierciedlać strach, że jedna literówka albo źle dobrana emotka odstraszy potencjalnego przyszłego partnera. Może to też być efekt dorastania za ekranem, bez obycia w kontaktach twarzą w twarz. Albo zwykłe lenistwo — kto ma ochotę się starać, skoro randkowanie online tak często kończy się fiaskiem?

Korzystanie z pomocy AI nie jest drogą do prawdziwej miłości. Jak pokazują badania i historie z aplikacji randkowych, ludzie mogą zakochać się w tym, co pisze AI — ale nie w osobie, która się za nią kryje. Być może rozwiązaniem jest porzucenie potrzeby mówienia „właściwych rzeczy” i skupienie się na autentyczności: na tym, co prawdziwe, niedoskonałe i jednoznacznie ludzkie.

– Pamiętajmy, że modele takie jak ChatGPT, to narzędzia – to od nas zależy, jak będziemy z nich korzystać i czy będą nam one ostateczne pomagać, czy też szkodzić. Warto przyglądać się sobie i zachowywać umiar. Z punktu widzenia relacji społecznych, znacznie większą wartość ma to, co wychodzi bezpośrednio od nas, niż jeśli byłoby to zmodyfikowane przez AI – podkreśla Laura Klimczak.

Źródła:

  1. Singles using AI to date up 300 percent from last year, says Match ↩︎
  2. The new rules of online dating: Swipes, scams, and synthetic charm ↩︎
  3. Niezamierzone romanse z AI: Badacze MIT analizują zaskakujące związki z chatbotami ↩︎

Total
0
Shares
Wszystko o Antykoncepcji